Dziewięć reporterskich migawek to zbyt mało, by opowiedzieć wszystko, ale zdecydowanie dość, by pobudzić apetyt na samodzielną wyprawę i dalsze lektury. Losy Bułgarów od końca II wojny światowej do dziś spinają jak klamrą postaci komunistycznego dyktatora Żiwkowa i jego ochroniarza, a dziś demokratycznie wybranego premiera Borisowa. Eksploatowana przez nich niechęć do intelektualistów czy odwoływanie się do ludowego resentymentu wobec elit to lejtmotyw jakby znany, ale i na swój sposób wyjątkowy. Tak jak wyjątkowe w komunistycznej rzeczywistości były mistyczne skłonności Ludmiły, córki Żiwkowa, czy postać Wangi – niewidomej jasnowidzki, uwielbianej przez lud, ale cenionej też przez cara i komunistów. Najbardziej pasjonujące…
Dr historii, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, specjalizuje się w dziejach Europy Środkowej w XX w.