Subskrybuj

Akty tajemnicze

Pisanie listów to akt tajemniczy i wstydliwy” – napisał o sztuce epistolografii w przedmowie do zbioru <i>Listy miłosne i nie</i> Stanisław Bereś.

Trudno mi sobie wyobrazić relację ze wstydem u notorycznego awanturnika i obsesjonisty, jakim był Wojaczek. Ale tajemnica? Nic innego nie przychodzi mi na myśl w związku z życiem i twórczością mikołowskiego poety.

Właściwie całe jego życie było twórczością, co potwierdza ta gruba, pięknie wydana księga. Pisanie stanowiło najważniejszy element związków Wojaczka z otoczeniem, wciskało się w każdą szczelinę już i tak osobniczego życia poety. Czemu mielibyśmy się dziwić, że i listy traktował jako akt twórczy sui generis? A bywają one brudnopisami rodzących się wierszy, piekielnie dobrymi erotykami („gdybym umiał napisać Ciebie we mnie” – kończy list do Teresy Ziomber, narzeczonej), narzędziem dialogu prowadzonego ze sobą – świadomym talentu poetą. Zebrana korespondencja (a sprawy sekretne mieszają się…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wiesław Myśliwski. Słuch absolutny