Jej rodak i krajan Jan Cornelius (oboje pochodzą z regionu Banat) wyjechał 10 lat wcześniej. Od tej pory mieszka w Düsseldorfie. Pisze książki satyryczne, słuchowiska radiowe, tłumaczy rumuńską literaturę, a przede wszystkim nieustannie wyjaśnia wszystkim, skąd jest. Mówi o tym, że jest Niemcem, a jego akcent wziął się stąd, że pochodzi z Rumunii, która jest jego i wielu innych Niemców ojczyzną, nie jest za to wcale – jak to zwykło się mówić – krajem wampirów. Czasami zmęczony mówi zaś, że jest Chińczykiem japońskiego pochodzenia. „Czy istnieje jakieś lekarstwo na (…) obsesję dzielenia ludzi na kategorie i klasyfikowania ich jak owady w gablotce?” –…
Dr, historyk i publicysta, pracuje na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, współpracuje z „Nową Europą Wschodnią” i „Tygodnikiem Powszechnym”.