Mówi o tym m.in. poruszający do głębi fragment jednego z najlepszych utworów zbioru pt. Most. Pewnego dnia w starym, zdziczałym sadzie ojciec pokazuje synowi zarys jakiegoś budynku. „Z bliska dostrzec można było porośnięte mchem piwnice, a także – na rogach – resztki drewnianych ścian strawionych przez ogień, a potem śniegi i deszcze”. Oto ich całe gniazdo rodzinne, zetlałe i spalone – dowie się syn. A my wiemy, że w tej części Europy nie są jedynymi. Spalone domy i ludzie paleni w tych domach, ruiny w starych sadach są częścią naszej tożsamości narodowej, trudnym do udźwignięcia dziedzictwem….