Subskrybuj
Literaturoznawca i krytyk. Adiunkt w Katedrze Krytyki Współczesnej na Wydziale Polonistyki UJ.

Dryf z kursu rozpaczy

Jim przybywa z samotnego domu na Alasce do Kalifornii, by… Właściwie po co? Pomóc sobie? Znaleźć spokój ducha? A może utwierdzić się we wcześniejszym zamiarze i rozliczyć ze światem, który już zdecydował się opuścić? Myśl o samobójstwie zakorzeniła się w blisko 40-letnim mężczyźnie tak mocno, że nie wiadomo, czy spotkania z bratem Garym, dziećmi, byłymi żonami, rodzicami i przyjaciółmi cokolwiek zmienią.

Czytając Halibuta na księżycu, stajemy się towarzyszami drogi Jima, świadkami dramatu, a czasem po prostu widzami wciągającego spektaklu o poszukiwaniu sensu życia w momencie, kiedy samobójstwo wydaje się rozwiązaniem łatwiejszym i nieuchronnym. Poznajemy bohatera wyczerpanego przez życie rodzinne, poprzednie związki i konserwatywne obyczaje amerykańskiej klasy średniej. Wysiłki bliskich i terapeuty, by pomóc Jimowi, często robią wrażenie powierzchownych i bardziej obcych niż jego doświadczenie wewnętrznej pustki. Vann doskonale zdaje sobie sprawę, jak złożone mogą być motywacje osoby, która myśli o odebraniu sobie życia. Jak mało kto…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zniszczyć patriarchat w sobie