Zwracają uwagę rozważania o tym, że wczesna śmierć rodziców mogła być zarzewiem jego antyreligijnego buntu, a w konsekwencji jedną z przyczyn komunistycznego zaangażowania. Mnie poruszył rozdział Acediapokazujący starego filozofa, który unika dzielenia się smutkiem i rezygnacją z innymi, gdyż „nie ma w tym nic budującego”. Jest w tej biografii tyle podziwu dla jej bohatera, że zastanawiamy się, czy jej autor to tylko znawca, czy już wyznawca Kołakowskiego. Stąd pewnie w recenzjach książki głosy polemiczne – np. M.P. Markowskiego, który próbował przy okazji ustawić filozofa w aktualnych sporach: przedstawić go jako adwersarza strajku kobiet i autora, który uniemożliwia jakąkolwiek „zmianę społeczną”. To echo zarzutów Macieja…
Redaktor miesięcznika "Znak", absolwent MISH UJ. Dr filozofii na podstawie pracy obronionej na Wydziale Filozoficznym UJ pt. "Bóg umarł. Dzieje i analiza pewnego filozoficznego wyroku śmierci"