Zła organizacja, która sprawia, że dzieci – zamiast otrzymywać wsparcie w najbliższym otoczeniu – trafiają od razu do szpitali psychiatrycznych. Wreszcie: przemiany ekonomiczno- -kulturowe po 1989 r., które sprawiły, że zmienił się system rodzinny – rodzice coraz częściej stali się dla dzieci nieobecni, przede wszystkim emocjonalnie. ###banner### Choć wielu specjalistów wskazuje, że pieniądze znalazłyby się, gdyby wszyscy psychiatrzy złożyli wypowiedzenia, wiedzą, że dofinansowanie nie rozwiąże wszystkich problemów. Dlatego ciągle stoją na straży: prowadzą rozmowy z dziećmi i rodzicami, starają się zrozumieć środowisko, w którym funkcjonują ich pacjenci, w koniecznych przypadkach przepisują leki (często na własną odpowiedzialność, bo np. nie istnieją regulacje…
Redaktorka miesięcznika „Znak”, recenzentka, absolwentka krytyki literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego.