Zwykle dzieje się na granicy jawy i snu. Pisarz zaciera różnice między zmyśleniem a rzeczywistością, pokazując umowną granicę porządków konkretnych i wyimaginowanych. Fabuły wydają się pretekstowe, same zaś opowieści nieoczywiste, rozgrywające kody kultury i testujące możliwości mitologicznych matryc. To proza wysoce niesztampowa, niepokojąca, z wytartych klisz wciąż destylująca esencję i skupiający uwagę obraz. Łukosz jest wymagającym autorem. Człowiek pozostaje tu zagadką, niewiadomą podzieloną pomiędzy pustkę i brak. Autor Szerokiej wody problematyzuje status podmiotu i rozsupłuje węzłowe doświadczenia dla tożsamości. Paradoksalnie odrealnia rzeczywistość poprzez intensyfikowanie świata myśli próbujących ułożyć się z życiem. Bohaterowie opowieści…