Znamy utwory Marie de France, ale niewiele wiemy o jej życiu. Ten brak wykorzystuje Groff, by owianą tajemnicą postać uczynić filarem emancypacji. Pisarka przenosi nas do anonimowego, XII-wiecznego, zapadłego klasztoru leżącego w Anglii. Przybywająca do zgromadzenia Marie początkowo jest poddana decyzji innych, lecz z czasem, odkrywając siłę władzy opartej na służbie, wykształca w sobie sprawczość. Trzecioplanowa bohaterka historycznych relacji staje się soczewką, która skupia wypartą herstoryczność, przypowieść o dojrzewaniu ambicji i legendę o władzy zrodzonej z namiętności, „miłości siostrzanej”. Klasztor Marie urasta z ruiny zamieszkanej przez głodujące siostry do bycia axis mundinie tylko dla mieszkańców wyspy, ale właściwie całej cywilizacji. Książka to też ciekawa próba dyskusji z wątkami chrześcijańskimi. Wzrost potęgi klasztoru jest możliwy dzięki…
Redaktor miesięcznika „Znak”, doktor filozofii. Współpracuje z magazynem „Kontakt”, pisze również w „Tygodniku Powszechnym” i na portalu NOIZZ.pl