Subskrybuj
Simone de Beauvoir i Jean Paul Sartre w Izraelu (fot. Government Press Office (Israel), CC BY-SA 3.0 Wikimedia Commons)

Zbyt intymne

Krótka to powieść, ale jednocześnie dojmująca i chwytająca za serce. Z jednej strony pełna pasji, rozgoryczenia, smutku i żalu, z drugiej – tak ujmująco szorstka.

Paryż, rok 1916. Trafiają na siebie w szkole. Młodą Simone de Beauvoir przyciągają jej witalność, żywiołowość i dezynwoltura, które nie przystoją w surowym, zhierarchizowanym środowisku ówczesnej katolickiej burżuazji. Ich przyjaźń staje się coraz bardziej intensywna, rywalizują, mówią o sobie: nierozłączne. Simone po wakacjach oddalenia powie: „Zrozumiałam, ku swemu zdumieniu i radości, że pustka w moim sercu, gorzki smak mych dni miały tylko jedną przyczynę” – jej nieobecność.

Jednak pierwsze uniesienia serca i podziw Simone dla Zazy stopniowo ustępują. Im dłużej jej towarzyszy, tym bardziej wzrok się wyostrza: na obrazie można dostrzec pęknięcia. Bezpośredniość i żarliwość Zazy są bowiem stopniowo tłamszone przez ortodoksyjne środowisko, nad którym krąży widmo powinności. Aranżacje małżeństw, ściśle określone życie pod…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Co nam dają algorytmy?