Boimy się starości. Tej obok nas, ale i własnej. Często traktujemy ją jako coś, co nam się nie przydarzy, próbując przedłużyć trwanie młodości. Ars bene moriendi? Nie, dziękuję. Współczesna kultura konsumpcyjna tabuizuje starość, choć zdaje się, że nadchodzi też przełamanie tego zjawiska (upatrywać go można np. w modzie na siwe włosy). Potrzebujemy takich publikacji jak Minuty Izy Klementowskiej. Reportaże o starościto wznowienie, wracają w nowej szacie graficznej, z genialną chropowatą okładką, przypominającą o tym, jak starość bywa trudna i niewygodna (czytanie jest więc tu procesem nie tylko intelektualnym, lecz i dotkliwie…
Redaktorka w Salam Lab, doktorantka polonistyki UJ, współpracuje ze „Znakiem”