Subskrybuj
fot. Wydawnictwo Czarne

Wyspa artystów, której już nie ma

„Mogą do niego wejść tylko nieliczni, a gdy się tam znajdą, nikt niczego nie może im nakazać” – o legendarnym Klubie Aktora w Alejach Ujazdowskich pisze Aleksandra Szarłat w książce „SPATiF. Upajający pozór wolności”.

Stara się w niej odtworzyć historię tego niezwykłego miejsca stanowiącego w czasach PRL-u „centrum rozrywkowo-kulturalno-informacyjne stolicy”, a zarazem „bezpieczną wyspę” dla noszących w sobie wojenne traumy artystów. Opisuje sławnych klubowiczów, takich jak Antoni Słonimski, Janusz Minkiewicz, Stanisław Dygat, Kalina Jędrusik i Janusz Głowacki, a także mniej znaczące postaci wpływające na klimat tego miejsca, jak kelnerki, tajniacy czy pan Franek, wszechwładny, dokonujący selekcji gości szatniarz. Odtwarza ich splecione ze SPATiF-em losy, przytacza setki wspaniałych anegdot.

Jej książka nie jest jednak jedynie zbiorem wspomnień i opowieści, ale raczej studium mitycznego miejsca jako wytworu swojego czasu. Próbą rzeczowej analizy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dobre życie w chaotycznym świecie