I ona – tajemnicza narratorka, która przyjmuje przybysza do posiadłości ulokowanej w niewielkim miasteczku. Nie znamy ich imion, nie wiemy, gdzie dokładnie mieszkają. W tej historii jest więcej niewiadomych niż pewników. Ambiwalentna relacja dwojga obcych dla siebie początkowo ludzi opisana gęstym, mrocznym, kłębiącym się językiem zadaje trudne pytania o gościnność, asymilację, władzę i stawianie granic. Koch, laureatka Szwajcarskiej Nagrody Literackiej, z poczucia niepokoju tka paraboliczną opowieść.
W miarę rozwoju fabuły okazuje się, że to narratorka jest gościem bardziej niż jej lokator. To ona nie może się zadomowić w posiadłości, którą kiedyś przejmie jej rodzeństwo. Odwleka decyzję o wyjeździe z miejsca, gdzie czuje się jak w „sarkofagu”. Nazywa siebie „strażniczką grobowca”. To ona też…