Od pierwszych stron uderza nie tylko filozoficzna erudycja, ale też ogromna aktualność wielu problemów, które Brach-Czaina dostrzegała już na początku lat 90. XX w. W eseju Progi polskiego feminizmupisze: „Życie jednostki poddawane było ogromnej presji niszczącej różnorodność, indywidualizm, odbierano człowiekowi wiarę w siebie i przekonanie, że ma prawo kierować się własnym rozsądkiem”. Opisuje w ten sposób dwustronny nacisk, który wywierały na człowieka (w tym zwłaszcza na kobietę) dwie instytucje: komunistyczne państwo i Kościół katolicki. Nie szczędzi przy tym gorzkich słów Polkom – ich postawę nazywa obronną i dowodzi, że to również ona powoduje nie tylko zastój myśli feministycznej, lecz także niekorzystne dla kobiet prawo (m.in….