Subskrybuj
fot. Wydawnictwo Cyranka

Całkiem filmowa historia

Świat stworzony w „Toni” ma coś z kina – autorka tworzy filmowe dialogi, sprawnie i z wyczuciem operuje słowem, robiąc „zbliżenia” w scenach, które mają filmowy potencjał.

Akcja debiutu powieściowego Ishbel Szatrawskiej, autorki dobrze przyjętego dramatu Żywot i śmierć pana Hersha Libkina z Sacramento w stanie Kalifornia, dzieje się w dwóch planach czasowych, w dawnych Prusach Wschodnich oraz współczesnych Warmii i Mazurach (skąd zresztą pochodzi autorka). Wątki historyczne są przy tym bardziej rozbudowane i to na nich zasadza się główna opowieść. Poprzez historię kilku pokoleń jednej rodziny Szatrawska odmalowuje świat wojennej zawieruchy na terenie, na którym nieustannie dochodziło do mieszania się wpływów – niemieckich, polskich, litewskich i mazurskich. Problemy z tożsamością nie są jedynymi pojawiającymi się w powieści. Mamy tutaj też wątki dotykające różnic klasowych, patologii rządzących uniwersytecką hierarchią, przemocy seksualnej wobec kobiet, patriarchatu i bezsensu wojny jako takiej.

Świat stworzony w Tonima coś z kina –…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kościół bez patriarchatu