W powszechnym odczuciu najpierw reżim partii SED był tak silny, a potem Helmut Kohl tak dominujący, że właściwie nie było przestrzeni dla wschodnioniemieckich demokratów czy intelektualistów. Wspomnienia Meckela przeczą temu – poznajemy dzięki niemu arcyciekawe życie intelektualne, religijne i polityczne NRD, bo urodzony w 1952 r. autor to nie tylko opozycjonista, a potem polityk (m.in. pierwszy demokratyczny szef dyplomacji NRD, potem deputowany Bundestagu), lecz również teolog i pastor ewangelicki. Oczywiście, że Stasi nie spała i utrudniała mu życie, jak to tylko było możliwe – np. rozsyłając jego „gorszące” zdjęcie-fotomontaż do mieszkańców jego parafii. Meckel to także wielki przyjaciel Polski – jego spotkania m.in. z Tadeuszem…
Historyk, dziennikarz, redaktor naczelny „Nowej Europy Wschodniej”.