Mamy tu więc pisany bez znieczulenia zarys historii Kościoła w Polsce po 1978 r. Autor (rocznik 1974), zachowując obiektywizm co do faktów, opisuje je przez pryzmat własnego życia. Dzięki temu otrzymujemy również swoisty rachunek sumienia, dotyczący jego udziału w debacie publicznej. Pisząc Wygasanie, Terlikowski zdaje sobie bowiem sprawę, że niektóre z jego dawnych tekstów mogły ranić (i faktycznie nierzadko raniły) ludzi myślących inaczej niż on. Teraz uczciwie to przyznaje i prosi o wybaczenie. Nie ukrywa też okoliczności, które skłoniły go do radykalnej zmiany myślenia.
Kolejna część to wsparta refleksją teologiczną analiza różnych aspektów tak szybko dziś w Polsce postępującej sekularyzacji. Mowa w niej o wielkich społecznych…