Mamy więc dwie dziewczyny – o odmiennych charakterach, wyglądzie, pochodzeniu – które żyją wręcz w symbiotycznej przyjaźni, aż do momentu gdy jedna z nich poznaje chłopaka. Wówczas ich drogi stopniowo się rozchodzą, by znów połączyć się na chwilę w dorosłości. W mrocznym momencie gdy jedna z nich traci najbliższe osoby, toksyczną miłość i nienarodzone dziecko.
Siłą Strużeksą przede wszystkim język – autorka umiejętnie korzysta ze swojego poetyckiego warsztatu – oraz rozłożenie akcentów tematycznych. Halber eksponuje nie tylko wątki związane z budowaniem tożsamości, lecz także te dotyczące zmieniającej się sytuacji społeczno-politycznej. Pojawiający się w pierwszej części lęk przed ciążą w drugiej urasta do rangi istotnego tematu. Gdzieś w tle toczą się bowiem prace nad…