Autorka, przybierając pseudonim Alex, wkracza w świat przepełnionej mizoginią internetowej manosfery, której najlepiej znanymi reprezentantami są z pewnością incele. Fenomen tych ostatnich był już poddawany feministycznej refleksji, choćby przez Amię Srinivasan w Prawie do seksu. Jednak grup podobnych do inceli jest w uniwersum manosfery więcej. Artyści podrywu, Mężczyźni Idący Własną Drogą, Obrońcy Praw Mężczyzn – to tylko niektóre z nich. I choć dzielą ich niuanse w obrębie proponowanych ideologii, łączy coś dużo bardziej fundamentalnego – nienawiść do kobiet. Tego, jak może być ona radykalna, Bates doświadczyła na własnej skórze – jako zdeklarowana feministka codziennie dostaje od mężczyzn wiadomości z bluzgami, wyzwiskami, groźbami zabójstwa i brutalnych gwałtów.
Opisywane przez autorkę środowiska łączy także przekonanie, że to mężczyźni są na straconej…