Autorka przywołuje tradycję epistolarnych manifestów, w których dziecko jest pośrednim adresatem. Pisząc do kilkuletniej córki, czyni z niej zwierciadło, w którym odbijają się jej własne lęki, marzenia i pytania. Jest śniadą matką w białym społeczeństwie, więc opowiada historię rasowej przemocy, wstydu pochodzenia i politycznej walki. To matka rebeliantka, a prowadzona przez nią rewolucja ma służyć „życiu jako takiemu” – macierzyństwo nie jest tu zawężone do relacji prywatnej, lecz staje się postawą publicznej troski o całą ludzkość.
Macierzyństwo ma być strategią przetrwania w świecie pełnym przemocy i naznaczonym środowiskową katastrofą. Singh jako matka bierze na siebie obowiązek opowiedzenia…