Trzeba przyznać, że za sprawą sztuki, a przede wszystkim popkultury, to „tajemnicze rozwidlenie osobowości” bywało niejednokrotnie romantyzowane. Herman Hesse dokonał nawet takiego porównania: „I tak jak obłęd, w wyższym tego słowa znaczeniu, jest początkiem wszelkiej mądrości, tak schizofrenia jest początkiem wszelkiej sztuki, wszelakiej fantazji”.
Lieberman, dzieląc się bogatym doświadczeniem psychiatrycznym, ucieka od klisz, otwierając nam oczy na wiele spraw dotychczas przemilczanych. Amerykański specjalista przygląda się temu, jak przez dekady odbierani byli – nie tylko przez społeczeństwo, ale przede wszystkim przez jego kolegów po fachu – pacjenci. Jak okrutnym zabiegom ich poddawano. Dzięki jakim badaniom i eksperymentom zwiększyła…