Przed jej wydaniem mało kto chyba (przynajmniej w Polsce) zdawał sobie sprawę z istnienia duchownych będących dobrowolnymi członkami NSDAP. I niedostrzegających w tym żadnej sprzeczności ze swoim powołaniem.
W procesie zastępowania – czy może raczej dopełniania – chrześcijaństwa brunatną ideologią dużą rolę odegrały poglądy i hasła, na które do dziś podatna bywa pewna grupa katolickich księży: antysemityzm i nienawiść do komunizmu, nacjonalizm i odwoływanie się do godności i dumy narodowej („wstawanie z kolan”, odrzucanie tzw. pedagogiki wstydu etc.), troska o czystość moralną, posłuszeństwo (w zasadzie bezwarunkowe) władzy państwowej, wreszcie populizm i obietnica poprawy bytu najuboższych (pod warunkiem że są „swoi”, nie obcy).
Spicer nie byłby jednak…