Łukasz Kaniewski stworzył bohatera, który w 49 purnonsensowych miniaturach nieustannie testuje rzeczywistość i nagina rządzące nią prawa. W świecie pana O przewracanie oczami nie jest jedynie metaforą, lecz rzeczywistą mocą, która prowadzi do tego, że upadają „ludzie, meble, budynki, całe ulice”. Gdy bohater stacza się z wysokości, obawia się, by z rozpędu nie wpaść do tabeli. Ta mogłaby przecież sprawić, że „utknie w którejś rubryce na dłużej”. A dla pana O ruch jest bardzo ważny. Przede wszystkim często wyprowadza swoją głowę na spacer: wytrąca się z rutyny, ćwiczy wyobraźnię, robi eksperymenty myślowe. Jest także niezwykle uważny na znaczenie słów. Miewa problemy…
Redaktorka miesięcznika „Znak”, recenzentka, absolwentka krytyki literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego.