„W maszynerii miłości coś się rozstroiło” – nie trzeba ani studiów socjologicznych, ani wieloletniej, turbulentnej kariery na Tinderze, żeby uznać pewną zasadność tego rozpoznania. Autor wychodzi naprzeciw powszechnej intuicji, że relacje romantyczne przeżywają kryzys, że coraz trudniej nam je zbudować, a potem utrzymać, nie mówiąc już o znalezieniu w nich satysfakcji. Diagnoza, którą stawia, jest jednak znacznie mniej oczywista: właśnie kończy się epoka miłości. Miłość romantyczna to, wedle definicji Szlendaka, „historycznie wytworzony konstrukt społeczny”, którego elementami są konkretne, następujące po sobie etapy (pożądanie, zakochanie, zaangażowanie), monogamia oraz przekonanie o pełnej niezależności wyboru partnera lub partnerki, będącego następstwem czystego porywu serca. Ten schemat – twierdzi autor – powoli się wyczerpuje i nie jest już w stanie spełniać podstawowego zadania:…