Tosiek nazywa autorki kobietami, które „piszą, chociaż nie powinny”. Ich pamiętniki są aktem odwagi i świadomego sprzeciwu, prośbą o chwilę uwagi, polem walki o widzialność własnego losu. Często zwierzają się w nich z tego, czego nie powiedziały dotychczas nikomu – nieudanych małżeństw, trudów samotnego macierzyństwa, straconych perspektyw edukacyjnych, prób przerwania niechcianej ciąży. To przenikliwe, krytyczne obserwatorki, otwarcie mówiące o wadliwym systemie.
Choć kolejne pokolenia pamiętnikarek dzielą pewną wspólnotę doświadczeń, w wielu przypadkach więcej jest między nimi różnic niż podobieństw. To kobiety o różnym stopniu zamożności, religijności, wykształcenia (niektóre ukończyły cztery…