Wyczerpana lękiem o utratę wynajmowanego mieszkania i środków do życia Zawadzka decyduje się wyjechać do Berlina, gdzie zatrudnia się jako pomocnica ogrodnika. Do Polski wraca po czterech latach, gdy za sprawą reform Gowina jej zarobki wzrastają o 100%.
Goryczto autobiograficzna opowieść o wycieńczającej pracy fizycznej i upokorzeniach, których doświadcza gastarbeiterka z Europy Wschodniej. O ubóstwie, dorastaniu w bloku i nienawiści do dzieci z dobrych domów. O ludziach ślepych na swoje przywileje. Książka ma robić wrażenie do bólu szczerej, bezkompromisowo „walącej w system”. Ale jest taka tylko połowicznie. Autorka pomija fakt, że podczas emigracji była zatrudniona w Polsce jako naukowczyni na umowę o pracę. O wyższym wykształceniu rodziców ledwie wspomina….