Spośród zaprezentowanych na niej obrazów szczególną uwagę krytyki artystycznej przyciągnęła olejna praca Andrzeja Wróblewskiego zatytułowana Obraz na temat okropności wojennych zwana Rybami bez głów[1]. Dzieło powstało miesiąc przed otwarciem ekspozycji. W odniesieniu do przedstawień ryb, jakie artysta malował pod koniec lat 40. ubiegłego stulecia, Mieczysław Porębski stwierdził, że „to, co robił wówczas [Wróblewski], (…) to było coś zupełnie nowego, świeżego, nieoczekiwanego, przerastającego jak gdyby owo nasze bardziej klasyczne rozumienie nowoczesności”[2].
Cieszący się popularnością obraz był już niejednokrotnie komentowany. Andrzej Kostołowski Ryby bez głów traktuje jako preludium do powstałego w 1949 roku olejnego cyklu Rozstrzelań, w ramach którego artysta przedstawił…