W Dziennikach znajdujemy wzmianki o niej w dwóch miejscach. Najpierw pojawia się krótka notatka z roku 1953, kiedy mowa o zebraniu „pewnego katolickiego stowarzyszenia”[1], podczas którego komentowano fragmenty pism Weil w polskim przekładzie. Rok 1956 rozpoczynają dramatyczne zapiski z Mar del Plata, gdzie pod koniec 1955 roku Gombrowicz pracował nad recenzją z Siły ciążenia i łaski zamówioną przez pewien argentyński tygodnik. Dzięki dociekliwości i pasji detektywistycznej Klementyny Suchanow wiemy już, że recenzja ukazała się 9 marca 1956 w piśmie „El Hogar”. Możemy więc zestawić zapiski dziennikowe z tekstem Gombrowicza-recenzenta. Od razu zaznaczmy, że w interesującym nas okresie spośród dzieł Francuzki Gombrowicz znał prawdopodobnie tylko Siłę ciążenia i łaskę –…
krytyk i historyk literatury, adiunkt na Wydziale Polonistyki UJ