Subskrybuj

Śmierć i medycyna

Śmierć i medycyna

Temat miesiąca

  • Mózg umiera pierwszy Przywykliśmy wyznaczać wiek życia ludzkiego indywiduum zdarzeniami granicznymi, jakimi są narodziny i śmierć. Pomiędzy nimi istniejemy my, obdarzeni samoświadomością, przeżywający swoją indywidualność i tworzący kulturę. Nasze życie widziane w skali ewolucyjnej to jednak tylko mikrozdarzenie w wielkim procesie zainicjowanym przez powstanie pierwszej komórki eukariotycznej.
  • W szarej strefie śmierci Punktem wyjścia naszej rozmowy chcielibyśmy uczynić pytanie o granice naszej władzy nad życiem i śmiercią z punktu widzenia medycyny i etyki. Skala postaw z tym problemem związanych jest dość szeroka: od samobójstwa śmiertelnie chorego człowieka, poprzez eutanazję, przerwanie uporczywej terapii, nie podjęcie takiej terapii aż do dość niestety powszechnych postaw polegających na unikaniu kontaktu z lekarzami czy brakiem troski o własne zdrowie.  
  • Póki jeszcze jesteśmy… Nie możemy być pewni, że nigdy nie zmienimy zdania ani że nie będziemy w stanie zaakceptować stanu rzeczy, który dzisiaj wydaje się nam nie do przyjęcia.
  • Być świadkiem do końca Dziś rano Dorothy i ja rozmawialiśmy z doktorem Deakinem o mojej rezygnacji z chemioterapii i o tym, by pozwolono mi umrzeć w domu. Ucieszyłem się, kiedy powiedział: „Gdybym był w twojej sytuacji, zrobiłbym to samo”. W międzyczasie Doroty zaproponowała, żebym nagrał na taśmie kilka refleksji, którymi dzieliłem się z nią w ostatnich dniach. Nie są to refleksje natury całkiem osobistej i być może okażą się pomocne komuś, kto znalazłby się w sytuacji podobnej do mojej.

Powiększenia

  • Przed wyborami do europarlamentu Dopiero co wystartowała kampania przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, a można odnieść wrażenie, że znamy już jej przebieg i atmosferę, w jakiej będzie się ona odbywać.
  • Władza i kara Według słynnego dictum lorda Actona każda władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje w sposób absolutny. W historii nowożytnej można bez trudu doszukać się  stałego motywu ograniczania samowoli władców (albo przynajmniej starań o jej ograniczenie) i równie regularnych prób obrony ich interesów.
  • Kościół i statystyka Wyraźnie spadają wskaźniki religijności Polaków. W roku 2006 w niedzielnej mszy (w Kościele rzymskokatolickim) uczestniczyło  blisko 46% wiernych, w 2007 – 44,2%, a w roku ubiegłym już tylko 40,4%.
  • Od Piłsudskiego do Tuska. Polskie dwudziestolecia wolności Cały nasz numer jest skomponowany wokół porównania dwudziestolecia po odzyskaniu niepodległości i dwudziestolecia po 1989 roku ze wszelkimi podobieństwami i wszelkimi różnicami. Od tego zaczniemy i na tym pewnie skończymy. Pierwsza rzecz, która nas interesuje to próba porównania tych dwóch momentów, kiedy Polacy budzą się z pewnego snu, z dwóch różnych niewoli – z jednej strony z rozbiorów, z drugiej z komunizmu: czy są jakieś istotne różnice bądź podobieństwa w tych dwóch momentach historycznych?

Refleksje

  • Pod władzą kobiety Jak wiadomo, Gombrowicz trafił na Simone Weil w latach pięćdziesiątych.
  • O <i>Sile ciążenia i łasce</i> Simone Weil Widać wyraźnie, że w sferze literatury europejskiej i amerykańskiej ostatnich lat zaszła delikatna zmiana. Skąd się wzięła?
  • Zdejmijmy opaskę Kto, jeśli nie my, jest kompetentny do budowania mostów ponad przepaściami? Kto inny może być tłumaczem pośredniczącym między światami, które się wzajemnie nie rozumieją?
  • Miejsca i znaki. Pielgrzymka A.D. 1979 Spory wokół programu pielgrzymki dotyczyły miejsc i znaków, które same w sobie niosły przesłanie. Wcale nie nowe, i nie dopiero co tworzone obecnością czy słowem Papieża. Przeciwnie: dawne, wielowiekowe, tysiącletnie. A przy tym nie przeszłe, lecz aktualne – jak aktualny i własny jest korzeń.
  • Przyjemność czy szczęście? Pytania o ateologię Michela Onfraya Jak często bywa w tego rodzaju przypadkach, Onfray chce być prorokiem nowej ery, która będzie czasem odrzucenia religii i nastania radosnej epoki przyjemności płynącej z działania absolutnie podporządkowanego rozumowi. W jego przypadku prorocka egzaltacja łączy się z pogardą dla tych wszystkich, którzy myślą inaczej, a oskarżanie religii o nietolerancję wobec inności i ateizmu z prawdziwą nietolerancją wobec religii.
  • Zmartwychwstanie to za mało Mesjasz miał triumfować politycznie, odrodzić królestwo Izraela, osądzić niesprawiedliwych, nawrócić pogańskie narody, działać na kolosalną skalę – a nie zginąć w poniżeniu, a potem zmartwychwstać, nadal jednak nie odmieniając ciężkiej doli Żydów. Jeśli ruch Jezusa przetrwał to podwójne rozczarowanie, musiało tam dojść – oprócz samego zmartwychwstania/wizji zmartwychwstaniowych – do gruntownego przekonstruowania kategorii „mesjasz” („interpretacja wsteczna”).
  • Doły Byłem wtedy dzieckiem, a dziecku trudno by było się obejść bez terenów niczyich, miejsc tajemniczych, zakazanych, czasem nawet trochę upiornych. Zabierzmy Tomkowi Sawyerowi i Huckowi Finnowi pieczary i cmentarz, Plac Broni chłopcom z tego placu, wyburzmy wszystkie opuszczone domy, uporządkujmy do końca parki, a pozbawimy dzieciństwo czegoś bardzo cennego.
  • *** Czas niemały, a dla mnie – pięć lat pisania o różnych godzinach swego rodzaju blogu na ekranie „Znaku”. Pierwszy odcinek był właśnie o majowym rozszerzeniu Unii.

Zdarzenia – książki – ludzie

  • Gorzkie prawdy. O książce Barbary Stanisławczyk <i>Czterdzieści twardych</i> Mówiąc nieskromnie, przez ostatnie lata przeczytałem sporo z tego, co się ukazało na temat Zagłady. Są w tej grupie teksty wspomnieniowe, reportażowe, jest literatura piękna. O Czterdzieści twardych wiedziałem od dawna, wszak pierwsze wydanie książki Barbary Stanisławczyk ukazało się dwanaście lat temu. Nie potrafię dziś powiedzieć, dlaczego wcześniej nie sięgnąłem po ten tom. Raz czy dwa przejrzałem pobieżnie jego treść tak, by się zorientować, czego dotyczy. Wiedziałem więc, że chodzi o ukrywanie Żydów przez Polaków. To mi wystarczało.
  • <i>Neimar</i>, <i>statybininkas</i>, budowniczy, czyli o potrzebie trudu. Wokół książki <i>Linia powrotu: zapiski z pogranicza</i> Krzysztofa Czyżewskiego Zwykłem czytać eseje Krzysztofa Czyżewskiego jako teksty w pewien sposób służebne wobec jego działalności kulturalnej (a więc przedsięwzięć teatralnych, periodyków, serii wydawniczych, kolejnych projektów Pogranicza itd.). Uporządkowane w jednym tomie, przestają być ilustracją. Nabierają rangi i miąższości, stając się pełnoprawnym sposobem „praktykowania pogranicza”, a nie tylko opowieścią o owym praktykowaniu.
  • Jak myśleć – przykład z medycyny amerykańskiej. O książce <i>How Doctors Think</i> Jerome’a Groopmana Myślenie lekarzy jako grupy zawodowej chyba zgodnie odbieramy jako szczegόlnie ważne. Wszyscy przecież mamy do czynienia z chorobami. Chcemy, żeby rozumowanie eskulapów było precyzyjne i celne, bo lekarz jest dla nas strażnikiem życia, broni przed śmiercią. Urzędnicy pocztowi też zapewne mają jakieś wspόlne cechy myślenia przydatne w zawodzie i wyuczone w trakcie szkolenia adeptów, ale tak bardzo nas to nie fascynuje.
  • Nie tak szybko, panie Žižek. O książce Slavoja Žižka <i>W obronie przegranych spraw</i> Stawką przezwyciężenia postmodernizmu jest wedle Žižka możliwość przyszłości, czyli szansa zupełnie nowego otwarcia w przestrzeni zachodniej (dziś już globalnej) kultury. To nowe otwarcie ma mieć charakter rewolucyjnej zmiany globalnych stosunków społeczno-ekonomicznych.
  • (Nie)doskonały hermeneuta W wstępie do swej monografii Świat poezji Stanisława Barańczaka Krzysztof Biedrzycki pisał w połowie lat 90.: „Nie wiem wprawdzie, czy emocje powinny towarzyszyć poważnej rozprawie, dlatego postaram się je okiełznać, jednak – bądźmy szczerzy – bez nich trudno by było szczerze i z pasją podjąć trud pisania o poezji”.

Reportaż

  • Pielgrzym w oknie Ziemię spod Lublina wsypała do mydelniczki. W drogę powrotną zabrała jeszcze: książki w błyszczącej walizie i klawiaturę.
nr649

Ilustracja okładkowa: