Subskrybuj

Neimar, statybininkas, budowniczy, czyli o potrzebie trudu. Wokół książki Linia powrotu: zapiski z pogranicza Krzysztofa Czyżewskiego

Zwykłem czytać eseje Krzysztofa Czyżewskiego jako teksty w pewien sposób służebne wobec jego działalności kulturalnej (a więc przedsięwzięć teatralnych, periodyków, serii wydawniczych, kolejnych projektów Pogranicza itd.). Uporządkowane w jednym tomie, przestają być ilustracją. Nabierają rangi i miąższości, stając się pełnoprawnym sposobem „praktykowania pogranicza”, a nie tylko opowieścią o owym praktykowaniu.

Linia powrotu: zapiski z pogranicza to książka retrospektywna, prezentująca eseistyczny dorobek Krzysztofa Czyżewskiego z lat 1997–2007. Wszystkie spośród zamieszczonych w tym tomie dwudziestu tekstów były publikowane wcześniej: niektóre w czasopismach lub materiałach pokonferencyjnych (większość w paryskiej „Kulturze”, poza tym na łamach „Borussii”, „Krasnogrudy”, „Tygodnika Powszechnego”, „Znaku”), inne jako wstępne lub finalne komentarze do wydanych przez Fundację Pogranicze tekstów Tomasa Venclovy, Mihaila Sebastiana, Dragona Jančara; większość po polsku, kilka – w językach obcych (po angielsku i szwedzku). Wszystkie eseje zostały przez autora poprawione i uzupełnione. O sprawach tych rzeczowo informuje obszerna i – jak się zdaje – wyczerpująca nota bibliograficzna (gdybyż tak jeszcze indeks nazwisk…).

Ingerencja autorska nie ograniczyła się do przejrzenia esejów, ich odkurzenia i uzupełnienia ewentualnych ubytków (w przypadku kilkuletnich tekstów to rzecz naturalna). Najważniejsze novum to achronologiczny, przemyślany układ tej książki, a zwłaszcza nadająca mu specyficzną dynamikę efektowna klamra stworzona przez utwory najważniejsze, dwie późne i ogólne wypowiedzi o sile manifestu: tytułową Linię powrotu. O praktykowaniu pogranicza w dialogu z Czesławem Miłoszem (data powstania i pierwodruk angielski 2007) oraz Most i człowiek (data powstania i pierwodruk 2008). W jej obrębie eseje zostały uporządkowane w tematyczne grupy poświęcone kolejno: pojęciom, miejscom i ludziom (czy może ich tekstom – to wychodzi na jedno; w uprawianej przez Czyżewskiego antropologii pogranicza gestom pisania/czytania brak alienacyjnej skazy prowadzącej do dekonstrukcji podmiotowości).

Wśród tekstów działu pierwszego, tworzących rodzaj autorskiego leksykonu pogranicznych słów-kluczy, takich jak: prowincja, Europa Środkowa, agora, granica, most etc., znalazł się między innymi opublikowany pierwotnie w „Znaku” (nr 7 z roku 2002) wybitny esej Czas prowincji.

Miejscom poświęcone są dwa działy, zatytułowane kolejno Miejsca siły oraz Miejsca próby. W tym pierwszym pomieścił Czyżewski teksty poświęcone Bukowinie, interesującą Duchowość Wilna oraz, co zaskakujące i wymagające komentarza, Zeszyt berliński, czyli notatki z pobytu w stolicy Niemiec w styczniu 2005 roku, skupione przede wszystkim na Protokole konferencji w Wannsee i hańbie Holocaustu czy może raczej na zderzeniu absurdu nazistowskiej zbrodni z teraźniejszością Europy. Miejsca próby to z kolei zestaw kilku eseistycznych wypowiedzi na tematy, mówiąc ogólnie, bałkańskie. Uwagę wśród nich zwraca przede wszystkim esej nieefektownie zatytułowany Między Timişoarą a Târgu Mureş (pierwodruk w „Kulturze”, nr 6 z roku 1997), w moim przekonaniu kluczowy dla zrozumienia powagi, z jaką Czyżewski traktuje swoje projekty.

Następuje dział Ludzie z innej strony, a w nim, prócz tekstów poświęconych postaciom już wspomnianym, także wypowiedź o Jerzym Ficowskim i kolejny z utworów o randze manifestu, Głos Innego, nakreślający podstawy tego, co nazwałem wyżej antropologią pogranicza, zarazem przynoszący niezwykły portret Wiktora Winikajtisa, pogranicza wcielonego w człowieka.

Najsłabszą częścią książki jest dodany na końcu obszerny zbiór kilkudziesięciu czarno-białych fotografii, zatytułowany Notatnik obrazów. Widać, że Czyżewski nie jest artystą fotografikiem; jedyną zaletą tych zdjęć wydaje mi się ich autentyczność. Podpisy i komentarze, zamiast pomagać, drażnią, zwłaszcza wtedy, gdy reportażowy konkret ustępuje w nich miejsca pretensjonalnemu poetyzowaniu (np. s. 432: zdjęcie muru, w murze drzwi, pod spodem podpis: „To świat przede mną zamknięty. Te drzwi oczywiście można otworzyć, ale to tylko pogłębiłoby mur oddzielenia”).

Zwykłem czytać eseje Krzysztofa Czyżewskiego jako teksty w pewien sposób służebne wobec jego działalności kulturalnej (a więc przedsięwzięć teatralnych, periodyków, serii wydawniczych, kolejnych projektów Pogranicza itd.). Uporządkowane w jednym tomie, przestają być ilustracją. Nabierają rangi i miąższości, stając się pełnoprawnym sposobem „praktykowania pogranicza”, a nie tylko opowieścią o owym praktykowaniu.

„Praktykowanie pogranicza” to pojęcie klucz do tej książki i do tej biografii. Samo pogranicze Czyżewski chce pojmować jako „przestrzeń wspólnego życia różnych ludzi (….), w której granice przebiegają wewnątrz wspólnoty” (Most i człowiek, s. 381). Granice charakteryzują zatem wspólnotę niejako od środka, nie tyle zakreślając jej terytorium, ile raczej decydując o jej istocie. Głębokie rozumienie doktryny bukowinizmu (Paul Celan i kultura dialogu na Bukowinie, pierwodruk po szwedzku 2001) czy też wniknięcie w Duchowość Wilna (tekst z 1998 roku, pierwodruk 2000) dają eseiście solidną podstawę do formowania zrębów własnego ethosu i siłę, by uczynić go przesłaniem dla innych. W Linii powrotu pisze o tym wprost: Ośrodek „Pogranicze” zbudowaliśmy w centrum starych Sejn, między polskim i litewskim domem kultury, w odrestaurowanych budynkach dawnej dzielnicy żydowskiej. Po epoce nacjonalizmu, wojen i panowania ustroju komunistycznego, po latach życia osobno, erozji pamięci…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Śmierć i medycyna