Subskrybuj

Czy mamy dziś kryzys humanistyki?

Ważność humanistyki postrzegam przeto nie w oświeceniowym typie refleksji, głoszącej triumfalny pochód ku lepszemu światu w imię idei postępu i stałego przyrostu wiedzy, ale w jej zdolności do zdawania sprawy z tego kim jesteśmy w świecie, który stał się areną niejednoznaczności, zmienności, niepewności.

Jeżeli pytamy o to, czy humanistyka znalazła się w kryzysie, to czynimy to, jak sądzę, w odniesieniu do trzech możliwości postrzegania owego kryzysu. Po pierwsze, może być on rozumiany jako sytuacja, w której humanistyka znalazła się w odwrocie, bo przestała w istotny sposób przystawać do problemów życia codziennego. Po drugie, humanistyka przeżywa kryzys instytucjonalny, nie odgrywa bowiem żadnej ważnej roli w polityce państwa. Po trzecie wreszcie, kryzys w humanistyce może być rozumiany w perspektywie teoretycznej: oto nauki humanistyczne uległy, zdaniem niektórych, zepsuciu. Chciałbym tu skupić się przede wszystkim na trzeciej z wymienionych postaci kryzysu, przy czym interesuje mnie głównie ta postać humanistyki, która wiąże się z literaturoznawstwem. Nie tyle dlatego, że jest to ujęcie najbliższe mi z racji zawodowych zainteresowań, ale dlatego, że humanistyka jako taka akcentuje dziś swój literacki wymiar (nie sposób bowiem dłużej utrzymać tradycyjnego, esencjalnie uzasadnianego, podziału na literaturę i nie-literaturę), zasadnie mówić można też o tym, że żyjemy, jak nazywa to Rorty, w kulturze literackiej[1]. Literaturoznawczy punkt widzenia pozwoli mi też poczynić kilka uwag na marginesie książki Johna M. Ellisa o bardzo pesymistycznie brzmiącym tytule: Literature Lost: Social Agendas and the Corruption of the Humanities[2].

 

1. Po co nam humanistyka? Każdy człowiek stawia pytania o swoje miejsce w świecie, o charakter tego bycia, które jest zawsze byciem…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Bankructwo humanistyki