Czy nauka o literaturze, rozpatrywana nie ze względu na swe zobowiązania dydaktyczne i popularyzatorskie, przeżywa kryzys? Jeśli za jego przejaw uznałbym to, co mi nie odpowiada, odpowiedziałbym zdecydowanym „tak”. Tego wszakże, świadom, iż ewolucja nauki i jej języka stanowi konieczność, robić nie mam zamiaru. Amerykański uczony porusza wiele problemów, niektóre z nich mają charakter uniwersalny, dotyczą w ogólności teorii literatury, a z nią – całej dyscypliny, inne zaś wynikają z tej konkretnej sytuacji, w jakiej znalazła się w Stanach Zjednoczonych humanistyka, a w jej obrębie – nauka o literaturze. Nie czuję się kompetentny, by wypowiadać się o tym, co dzieje się w tej dziedzinie za oceanem, tekst Ellisa traktuję jako inspirację do sformułowania kilku glos dotyczących tego, co w…