Piotr Skwieciński pisząc w „Rzeczpospolitej” o Samuelu ZborowskimJarosława Marka Rymkiewicza charakteryzuje tę książkę bardzo precyzyjnie. Wytyka poecie błędy, niekonsekwencje i życzeniowe myślenie, bezwzględnie wykazując, że Rymkiewicz ma o polskim wieku XVI niewielkie pojęcie. Uważa wreszcie jego metapolityczne tezy za szkodliwe dla Polski. Wszystko to prawda. Jednocześnie jednak umyka Skwiecińskiemu coś ważniejszego od tych Rymkiewiczowskich błędów i szkodliwości. Otóż: jestem przekonany, że w jakimś stopniu pomyłki Rymkiewicza usprawiedliwia waga podjętego zamierzenia –– chęć redefinicji polskości. Polskości…
Pisarz, publicysta, autor m.in. Morfiny (2012) i Dracha (2014).