Po przeczytaniu omówienia Janusza Poniewierskiego książki Romana Graczyka Cena przetrwania?postanowiłem ustosunkować się i do tej recenzji, i do samej książki. Jestem jedną z czterech osób, które w swojej książce, ale również w wypowiedziach na łamach czasopism oraz w Internecie Graczyk stara się zniesławić (trzy z tych osób związane są z miesięcznikiem „Znak”, zarówno dawnym, jak obecnym) i uznałem, że po galicyjsku łagodna i po chrześcijańsku ostrożna recenzja Poniewierskiego jest niewystarczająca. Będąc przez Graczyka wielokrotnie zniesławiany zwłaszcza w Internecie, broniłem się już dwukrotnie przed jego oskarżeniami na łamach „Gościa Niedzielnego” i „Gazety Wyborczej”….