Subskrybuj

Kreatywna Polska?

Kreatywna Polska?

Edytorial

  • 65. urodziny „Znaku” Miesięcznik „Znak”, który kończy właśnie 65 lat, towarzyszy w intelektualnej wędrówce kilku pokoleniom czytelników. Wiem, że niektórzy z Państwa są z nami nieprzerwanie od początku istnienia pisma, podrzucając kolejne numery „Znaku” swoim dzieciom i wnukom. Dla nas jest to powód do dumy.

Temat miesiąca

  • Nauka i biznes w Polsce – dwa różne światy Uniwersytety powinny sprzyjać kreatywności i innowacjom, jednak w Polsce zdecydowanie tego nie robią. Mimo wielu wspólnych działań nauki i biznesu, daleko nam do osiągnięć prestiżowego MIT czy Uniwersytetu Stanforda w Stanach Zjednoczonych. Co trzeba zmienić na polskich uczelniach, by współpraca stała się faktem?
  • Przemysły kreatywne a polska gospodarka Ilu jest kreatywnych ludzi w Polsce? Gdzie jest ich najwięcej? W jakich zawodach najczęściej pracują? Jakie jest znaczenie kreatywnej pracy dla polskiej gospodarki? Mapę kreatywności w Polsce kreślą badacze z  Instytutu Badań Strukturalnych.
  • Miasta – maszyny produkujące niezwykłość Koncepcja klasy i miejsc kreatywnych Richarda Floridy budzi etyczny sprzeciw i lekceważy zdrowy rozsądek. Krzysztof Nawratek rozmontowuje ideę amerykańskiego badacza i szuka bardziej adekwatnego rozumienia kategorii kreatywności w kontekście miasta. Czy ideę miasta kreatywnego można ocalić? Jak będą wyglądać miasta przyszłości?
  • Czy Polska może być krajem dla kreatywnych ludzi? Kto należy do klasy kreatywnej? Co to znaczy, że dane społeczeństwo, region bądź miasto są kreatywne? Jak kreatywni pracownicy wpływają na środowisko pracy? Czy koncepcja klasy i miejsc kreatywnych Richarda Floridy sprawdza się jedynie w amerykańskich metropoliach?
  • Polska strona kreatywności Jestem zdania – mówi w rozmowie ze „Znakiem” Edwin Bendyk – że kreatywność i oparta na niej innowacyjność wymagają istnienia ducha utopii, przekonania, że można świat zmieniać na lepsze. Większość innowatorów tworzy z przeświadczeniem, że ich działanie jakoś zmieni rzeczywistość, choćby w mikroskali. To przekonanie musi jednak podsycać kultura, dominujące w niej wartości i normy. Nie oczekujmy kreatywności i innowacyjności w kulturze bierności, która usypia. Twórcę musi uwierać rzeczywistość, inaczej nie miałby motywacji do działania.
  • Prawo do kultury prawem do rozwoju Dzisiaj zagrożenie może wynika z sytuacji, w której z braku możliwości rozwijania własnej kreatywności będziemy niemalże wyłącznie sięgali po cudzą tożsamość i pomysły innych, co może oznaczać utrzymywanie pozycji peryferium cywilizacyjnego rozwoju. Mówiąc inaczej, będziemy dodawani do czegoś, zamiast dokładać do czegoś od siebie, będziemy dostarczycielami prostej pracy i surowca, a nie kreacji i innowacji.

Debaty

  • Poeta nie pamięta Pisze Marek Skwarnicki, że moja recenzja Ceny przetrwania? jest „galicyjsko-łagodna i chrześcijańsko-ostrożna” i w związku z tym „niewystarczająca”. No cóż, jestem recenzentem, a nie czyimkolwiek adwokatem (jak rozumiem, Skwarnicki oczekiwał ode mnie obrony i „świętego oburzenia”) – i w swoim tekście starałem się pokazać zarówno to, co w książce Romana Graczyka uważam za wartościowe, jak i to, z czym nie mogę się zgodzić. Gdybym był „chrześcijańsko-ostrożny”, jak mówi (z ironią) Skwarnicki, po prostu nabrałbym wody w usta, żeby się nikomu nie narazić.
  • Kościół otwarty po 65 latach Właśnie mija sześćdziesiąt pięć lat od wydania pierwszego numeru miesięcznika „Znak”. W przyszłym roku upłynie pięćdziesiąt lat od rozpoczęcia II Soboru Watykańskiego. Co dalej z ideą Kościoła otwartego – tak ważną dla ludzi ze środowiska „Znaku” i zwolenników soborowych reform?
  • Przeobrażenia polskiej religijności Statystyki pokazują, że od Kościoła oddalają się ludzie młodzi i kobiety. Jednocześnie nieustannie wzrasta liczba stron internetowych i portali o charakterze religijnym, a w epoce globalizacji duchowa praktyka staje się ważnym czynnikiem wzmacniającym poczucie tożsamości i przynależności społecznej. Czy widoczne przeobrażenia są dla polskiej religijności zagrożeniem, czy raczej otwierają przed nią nowe możliwości? Publikujemy socjologiczną mapę zachodzących przemian.
  • Norwescy katolicy. Religia bez kultury Gdy pierwszego popołudnia po moim przyjeździe dostałem wiadomość od przyjaciela, który w zeszłym roku wstąpił do katolickiego seminarium duchownego w Oslo, że spotykamy się po 22.00 w jednym z klubów w Grønlandzie, w centrum miasta, nie uwierzyłem. Pomyślałem, że mój norweski po dłuższej przerwie jest tak kiepski, że mylę godziny i daty. Potem przestałem się specjalnie dziwić. Nie wiedziałem tylko, jak opowiedzieć o tym w Polsce.
  • Państwo obywatelskie. Krótka historia polskiej samorządności Jeśli nie chcemy, by zakorzeniło się w polskim społeczeństwie przekonanie, że nie tylko reforma emerytalna, ale właściwe żadne zmiany w Polsce nie miały sensu, musimy przygotować konieczną korektę polskiej reformy samorządu, namacalnego dowodu na sukces polskich przemian.
  • Demokracja lokalna a dobro wspólne. Uwagi sceptyka Nie ulega wątpliwości, że funkcjonowanie naszych samorządów wciąż bliższe jest tradycyjnej formule terenowej administracji publicznej niż nowoczesnym formom współrządzenia – pisze Andrzej Bukowski w ostatnim z głosów naszej debaty o polskiej samorządności po 20 latach.
  • Verba sunt odiosa Mój generalny wniosek z lektury Ceny przetrwania? jest taki, że gdyby autor tę książkę przepisał, eliminując esbeckie pojęcia i zastępując je normalną polszczyzną, to byłaby to zupełnie inna książka, znacznie bardziej precyzyjna w opisie faktów i wniosków z tych faktów płynących. Swoja drogą, byłby to fascynujący eksperyment z zakresu wpływu języka na świadomość.
  • Niewypał dziejopisarstwa Gdy Graczyk rozpoczął wywiad ze mną, spytałem go, co go uprawnia do pisania tej książki. Wszak nie jest z wykształcenia historykiem, staż w redakcji „TP” ma bardzo krótki, jest właściwie tylko jednym z bardzo wielu dziennikarzy zajmujących się sprawami politycznymi, a zwłaszcza lustracją. Odpowiedział mi, uśmiechając się, że jest „dziejopisem”.

Idee

  • Tempi passati Inteligencja była potrzebna wtedy, kiedy demokracja była w gruncie rzeczy w stanie raczkującym, a teraz to jest zupełnie co innego.
  • Nie ma jednej „całościowej” elity Wyobrażałbym sobie, że elementem postawy polskich inteligentów, który istnieje już 200 lat, właściwie bez zmian, jest przekonanie, pewne poczucie – nie wiem, czy można użyć takiego określenia – że jest się w pewien sposób warstwą wzorcotwórczą czy też że chciałoby się być warstwą wzorcotwórczą.
  • Życie jest gdzie indziej Wbrew nadziejom wielu dyskusje o inteligencji zdają się nie mieć w Polsce końca. Raz na dziesięć-piętnaście lat, gdy do głosu dochodzi kolejne młode pokolenie, słyszymy te same sakramentalne już pytania – co dalej z inteligencją, z jej etosem, misją, przesłaniem? Nie inaczej jest teraz. Problem w tym, że we współczesnej demokracji te pytania tracą swoje znaczenie.
  • Kod inteligenta Można uznać, że tradycja inteligencka jest pewnym kapitałem społecznym, który ma Polska. I osoby, które mówią, że to się powinno skończyć, chcą się wyzbyć czegoś co jest naszym atutem a nie balastem.
  • Inteligencja. W poszukiwaniu nowego wzoru Konstytutywną cechą inteligencji była jej samowiedza, to jest przekonanie ludzi wykształconych i trudniących się pracą umysłową, że tworzą odrębną formację w społeczeństwie.  W tym znaczeniu pisałem, że inteligencja – w połowie XIX wieku – sama się (nie wszędzie) wymyśliła, a wymyśliwszy się, czyli samą siebie i nazwę swoją powoławszy do istnienia, przypisywała też sobie rozmaite cechy i powinności, a to już, oczywiście, wymaga weryfikacji.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • Rzymski hołd dla Brodskiego Wśród rozlicznych talentów Josif Brodski posiadał także niezwykły dar przyjaźni. Na rzymskie spotkanie poświęcone życiu i twórczości poety przybyli bliscy z całego świata.
  • Inka. Wspomnienie o Alinie Brodzkiej-Wald Żaden biogram nie odda tego, kim była – chciałoby się powiedzieć – naprawdę. Kim była dla nas – Jej kolegów, uczniów, przyjaciół. Trudno o Niej pisać (nie popadając w patos, którego nie znosiła), bo trudno jest pisać o zjawiskach niemających punktów odniesienia, płaszczyzny porównania. Od lat – jeśli nie liczyć drobiazgów – nie publikowała tekstów własnych. Źródła tej decyzji pozostaną już na zawsze tajemnicą, ale znamy jej skutki.
  • Dwugłos: O <em>Umyśle wyzwolonym</em>Stanisława Obirka Przeszłość nie jest zbiorem raz na zawsze skatalogowanych rzeczy, które wystarczy w razie potrzeby ściągnąć z półki. Przeszłość zawiera teraz puste miejsca – to tam rozwija się krytyczna refleksja. Na swój sposób, aby mądrze „pamiętać” (złożoność świata), trzeba „zapomnieć” (jego prostą, jednowymiarową wersję).
  • Czeczeński dramat Ostatnio ukazały się dwie ważne książki o Czeczenii: zbeletryzowany dokument Germana Sadułajewa Jestem Czeczenem oraz polityczny reportaż Jonathana Littella Czeczenia. Rok III. Mimo różnicy formy, autorzy się uzupełniają – Sadułajew pisze o wojnie, a Littell o tym, co po niej.
  • Polska – Rosja. Trudny dialog Jeśli jest bowiem jakieś „zagadnienie trudne” w stosunkach polsko-sowieckich, to jest nim na pewno właśnie ta zbrodnia – największa i zarazem najbardziej zapomniana. Jedynym kryterium wyboru ofiar mordu było polskie pochodzenie etniczne – dokładnie tak, jak kilka lat później w Holocauście kryterium takim stanie się pochodzenie żydowskie.
  • Piękny szmugiel. Jubileusz Jerzego Pomianowskiego Profesor Jerzy Pomianowski skończył 90 lat. „Od zawsze był antysowieckim rusofilem –pisał niedawno Adam Michnik – kochał kulturę rosyjską i nie cierpiał sowieckiego despotyzmu. Dla kultury polskiej zrobił tyle dobrego, że jego dokonaniami można by obdarować pułk wojska – i jeszcze sporo pozostanie”.

Stałe rubryki

  • Nie samą beatyfikacją żyje człowiek Beatyfikacja Jana Pawła II była dla Kościoła najważniejszym wydarzeniem tego roku. Choć na długo pozostanie ona dla katolików powodem do radości, wszak Kościół wierzy w świętych obcowanie, to już losy intelektualnej spuścizny Papieża w jego ojczyźnie po 2005 roku są powodem do wstydu, czego nie sposób przemilczeć.

Inne

  • Rozmawiając z poetą Taka właśnie, ciągle w to wierzę, powinna być literatura. To jest jej oryginalny stan, rajski, być może. Ale jest to stan ulotny, sporadyczny i niestabilny. Jest to stan zależny od niewidzialnej konstelacji osób rozproszonych po całym świecie.
  • 673 – spis treści
nr673

Ilustracja okładkowa: