Subskrybuj
Prozaik, tłumacz. Psycholog. Opublikował zbiory opowiadań: Wist (2014), Drugie spotkanie (2017) i Trzeci dzień świąt (2021) oraz powieść System Sulta (2019). Wiosną 2024 r. nakładem Wydawnictwa Próby ukaże się zbiór jego esejów Anatomia opowiadania. Wykłada...

„Ameryka powinna była wszystkich uratować”

Efekciarski tytuł i krzykliwa okładka kryją niebanalną powieść mało w Polsce znanego niemieckiego pisarza pochodzenia żydowskiego Edgara Hilsenratha.

Książkę otwiera korespondencja Nathana Bronskiego, żyjącego w nazistowskich Niemczech Żyda, starającego się o wyjazd do Stanów Zjednoczonych, oraz amerykańskiego konsula, który uparcie Bronskiemu azylu odmawia. Po tym prologu domyślamy się, że Holokaust będzie jednym z tematów powieści. Bohaterem jest Joseph Bronsky (syn Nathana), który po wojnie znajduje się w USA, gdzie próbuje się utrzymać oraz napisać wielką powieść. Hilsenrath jest bezlitosny zarówno dla Amerykanów, jak i dla swojego bohatera. Kolejne zabawne epizody, dorywcze prace podejmowane przez Josepha, który wszystkie wolne chwile poświęca pisaniu powieści, opisane są niezwykle ironicznie. Wszystko to sprawia, że Fuck America przywodzi na myśl książki Millera czy Bukowskiego. A chociaż tematyka wojenna jest w tej części zupełnie nieobecna, to cały czas spodziewamy się, że zarysowane w prologu motywy jeszcze na kartach Fuck America powrócą. Faktycznie – wspomnienia Josepha z okresu wojennego wypełniają ostatnie rozdziały, napisane w formie imaginacyjnej rozmowy z telewizyjną psycholożką Mary Stone. Ostatecznie wszystkie wątki – wspomnienia z czasów Holokaustu, portret amerykańskiego społeczeństwa i korespondencja z konsulem – splatają się w wielkie oskarżenie pod adresem amerykańskiej bierności i obojętności.

_

Edgar Hilsenrath

Fuck America

tłum. Ryszard Wojankowski, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018, s. 300

Artykuł pojawił się w numerze: Mapy objaśniają mi świat