Olga Curzydło, Barbara Pasterak: Parę lat temu rozmawiałyśmy z pracowniczką jednego z muzeów, która, gdy pojechała do Skandynawii, była zdziwiona, że na ulicach jest bardzo dużo osób poruszających się na wózku. Dopiero potem zrozumiała, że ludzi na wózku nie ma tam więcej niż w Polsce, a jedynie chętniej opuszczają dom. Trochę się przez te lata u nas zmieniło, ale wciąż, gdy chodzi o obecność osób z niepełnosprawnością w przestrzeni publicznej, mamy dużo do zrobienia.Justyna Wielgus: Myślę, że na początek warto zdefiniować, czym jest przestrzeń publiczna i jak ją rozumiemy. Dla mnie jest to miejsce, które współdzielimy, współtworzymy i o którym współdecydujemy. Miejsce, które przynależy do każdego mieszkańca danej wsi, miasta, państwa. Miejsce, które zakłada, że każdy ma do niego takie samo prawo. Wydaje mi się, że w Polsce brakuje takiego sposobu myślenia o przestrzeni. Inaczej sytuacja wygląda w dużych ośrodkach, gdzie sporo się zmieniło, inaczej w małych miastach, a jeszcze inaczej na wsiach. Jednak prawie wszędzie większość wedle swojej normy…
Koordynatorka wydarzeń i dostępności w Ośrodku Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora CRICOTEKA w Krakowie. Religioznawczyni, studentka kulturoznawstwa