Junacy (młodzi członkowie hufców pracy) oczarowani wizją miasta dla każdego porzucali dotychczasowe życie, by budować nie tylko Nową Hutę, ale również lepszą przyszłość. Po latach nowohucianie weryfikują idealistyczne podejście – losy podporządkowali nowej rzeczywistości, która często nie przystawała do wcześniejszych obietnic. Nowa Huta jest tłem i źródłem nostalgii albo wręcz smutku. Nie znajdziemy tu opisów znanych postaci czy wydarzeń historycznych z życia dzielnicy. Raczej spotkamy szereg osobistych wspomnień składających się na wyjaśnienie, skąd może wynikać klimat Nowej Huty i jej odrębność. Jeden z reportaży Radłowskiej uświadamia także, jak mało mówi się i pisze o życiu wsi, które wcześniej zajmowały te tereny. Historia pani…
Historyczka sztuki, entuzjastka miejska, dzieląca swój czas zawodowy na projekty z zakresu kultury i marketing