Subskrybuj
fot. Alka Murat
Z wykształcenia ukrainistka i polonistka. Redaktorka, autorka, tłumaczka. Promotorka kultury ukraińskiej. W „Gazecie Wyborczej” producentka i wydawczyni podcastów

„A czyj język najadł się całym smakiem”

Prawie każdy amator i profesjonalista znajdzie w sieci i rzeczywistości przestrzeń do prezentacji, materiału pojawia się coraz więcej, w sferze kultury jesteśmy zasypywani obrazami, obiektami, dźwiękami, performansami, słowami, produktami i usługami. To nadprodukcja obrazów świata.

Urszula Pieczek: Jesień ubiegłego roku była dla Ciebie bardzo pracowita – m.in. zainaugurowałaś w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie długo oczekiwaną monograficzną wystawę od sufitu, od dębu, od marchwi, która przyciągnęła tłumy zwiedzających; powołałaś do życia Wydawnictwo Doczute; wydałaś Międzyjęzyk z Twoim esejem otwierającym, który jest intymnym i świadomym zapisem poszukiwań twórczych. Zanim porozmawiamy o książce, znaczeniu słów i idei za nimi stojących, chcę zapytać Cię o źródło i pochodzenie. Innymi słowy – skąd to wszystko?

Anna Królikiewicz: Ostatnie dwa lata były dla mnie ekstremalnie pracowite. Jak nigdy dotąd. Źródłem wystawy (której kuratorką zgodziła się zostać Emilia Orzechowska), i uprawianej przeze mnie sztuki oraz książki Międzyjęzyk, jest to, co się dzieje wokół gorącego pępka świata, czyli kuchni. Moje najnowsze prace wynikają z kryzysu wiary w mimetyczne przedstawienie i wielkoformatowy rysunek, z którymi dotąd mnie kojarzono. Tworzyłam i…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak mówi prawica?