Ambitny eksperyment szkockiej pisarki Ali Smith – publikowanie powieści z tłem bieżących wydarzeń co roku i w porze roku, która jest jednocześnie tytułem tomu – uderza w samo sedno tego problemu. Pisarka pokazuje, że jeśli istnieje dziś język zdolny przebić się idiomami przez szaleńczy potok informacji, które nas zalewają, a do tego na tyle uniwersalny, że rozumie go większość ludzkości, to jest to – jeszcze! – piękna mowa sezonów, język zmian w naturze. Pisarka czyni go najważniejszym podkładem świata, tropi jego związki ze wszystkim, z czym ma kontakt, miesza w sny. Pokazuje, że kolejno nadchodzące…
Język zimy
Sezonowość, zmiany pór roku – za tym będziemy tęsknić w obliczu postępujących zmian klimatycznych. Ale niezależnie od zacierania się granic między łagodną zimą a chłodną wiosną jeszcze długo pozostanie w nas język, który służył do opisu tych zmian. Innymi słowy: język zimy przetrwa pokolenia, nawet jeśli zimy już nie będzie.