Wyobraźnia to niebezpieczne narzędzie, dlatego używam jej tylko w zamkniętych i dobrze znanych pomieszczeniach. Wszystko po to, żeby nie obrzydzić sobie życia.
Pudełko po pralce było jednym z najważniejszych nauczycieli, jakich miałem. Uprosiłem rodziców, żeby go nie wyrzucali, tylko podarowali mi na urodziny, i tak w wieku siedmiu lat stałem się posiadaczem ciemności.
Wchodziłem do niego, zamykałem drzwi złożone z czterech części i siedziałem. Oswajałem mrok, a on oswajał mnie….