No i stało się. Filar zachodniej cywilizacji pod obstrzałem! Jeden z najwybitniejszych żyjących filozofów – wcale nie jakiś tam neomarksista, komunista z Ljubljany czy innego Frankfurtu, tylko porządny-filozof-z-Harvardu – napisał książkę bezpardonowo podważającą fundament naszej wizji dobrze urządzonego społeczeństwa. Michael Sandel w pracy Tyrania merytokracji. Co się stało z dobrem wspólnym wprost uderzył w merytokrację. Nie w wypaczenia merytokracji, nie w jej niedobory czy fasadowość – uderzył w same jej moralne podstawy. „Ale jak to możliwe?” – zakrzyknie ktoś. Czyżby kolejny oderwany od życia intelektualista, który chciałby kompletnej urawniłowki? A może i jeszcze żąda absurdu losowego dobierania zawodów czy zakazu wyróżniania się talentami i pracą? No nie.
Czym jest merytokracja?
Dla porządku trzeba zaznaczyć,…