Subskrybuj
fot. Piotr Chmielewski
Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, dramatopisarz i animator kultury. Jest dwukrotnym laureatem Konkursu na Sztukę dla Dzieci i Młodzieży oraz tegorocznym półfinalistą Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej. Oprócz sztuk pisze również opowiadania, czego efektem jest...

Michał Kaźmierczak, „O babkowym czekaniu”

W Stacji: Literatura prezentujemy opowiadanie wyróżnione w konkursie organizowanym przy Międzynarodowym Festiwalu Opowiadania we Wrocławiu. Całość do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorem.

Czego szuka Pan w literaturze?

Prawdy, autentycznych emocji i momentów, które zostaną ze mną na dłużej. Poza tym podczas lektury lubię świadomość, że obcuję z jakimś niezwykłym umysłem – dotyczy to zarówno języka, jak i treści.

W jaki sposób Pan pracuje?

Obserwuję i słucham tego, co dzieje się wokół mnie – to mi daje punkty wyjścia do opowieści. Oczywiście tworząc, czerpię również garściami z własnych przeżyć i emocji. Czasami też po prostu idę do lasu, żeby wychodzić jakiś pomysł. A potem siadam do komputera i znikam w kreowanym przez siebie świecie.

Co najchętniej Pan czyta?

Aktualnie czytam dużo powieści amerykańskich i tych z Czarnej Serii PIW-u, ale jeszcze kilka lat temu nie rozstawałem się z reportażem, więc jest to u mnie dość zmienne. Natomiast książki, do których wracam regularnie, to np. Pociąg linii M Patti Smith i Kucając Andrzeja Stasiuka.

Jaką funkcję może współcześnie spełniać / spełnia literatura?

Myślę, że literatura niezmiennie stara się tłumaczyć i opisywać świat. Poza tym wydaje mi się, że wciąż ma ona wpływ na zmianę świata – przede wszystkim tego naszego wewnętrznego mikroświata, a przecież za tym idzie również zmiana w szerszym kontekście.
###banner###

Artykuł pojawił się w numerze: Przyjemność w czasie niepokoju