Subskrybuj
fot. z archiwum autora
Urodził się w Wejherowie w 1977 r., tam gdzie później wybuchła wojna polsko-ruska. Mieszka w Poznaniu. Pisze opowiadania oraz dłuższe formy o kobietach i mężczyznach. Publikował w czasopismach „Portret”, „Morele i Grejpfruty” oraz „Fabularie”. Wydał...

Maciej Dobosiewicz, „Uśmiechnięty”

W Stacji: Literatura prezentujemy opowiadanie Macieja Dobosiewicza. Całość do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorem.

Czego Pan szuka w literaturze?

Dobrze opowiedzianych historii. I odrobiny prawdy.

W jaki sposób Pan pracuje?

Zaczyna się zazwyczaj od zdania, frazy, które przychodzą same. Czasem to początek tekstu, czasem koniec, a  czasem środek. Gdy to mam, dość szybko piszę resztę. I mozolnie szlifuję całość. Im dłużej pracuję nad tekstem, tym mniej mi się podoba. Gdy jest gotowy, nie lubię w nim zazwyczaj już niczego, prócz tego jednego zdania lub frazy.

Co najchętniej Pan czyta?

Wszyscy jesteśmy przebodźcowani. Może dlatego im dłużej mogę przebywać w  jednym świecie stworzonym przez pisarza, tym lepiej. Ostatnio był to świat Ulissesa w  nowym przekładzie Macieja Świerkockiego oraz Twoja twarz jutro Javiera Maríasa, która zachwyciła mnie bezgranicznie. Marías to moje największe odkrycie ostatnich lat.

Jaką funkcję może współcześnie spełniać / spełnia literatura?

Myślę, że literatura ma chyba zawsze taką samą funkcję do spełnienia. Dobrze opowiadać historie, przekazując przy tym odrobinę prawdy.

Artykuł pojawił się w numerze: Neuronauka i neurobzdury