Cóż – Eisenberg nie mogłaby zostać mistrzynią zen. I potwierdza to nie tylko w tytule, który jest zresztą taki, jak wszystkie opowiadania w tomie – żartobliwy, a zarazem tajemniczy i pełen napięcia, ale też w słowach głównej bohaterki tytułowego opowiadania: „Nie tak trudno zrozumieć, czemu nie sypiam. Trudniej zrozumieć, czemu wszyscy inni sypiają”. Eisenberg po prostu bardzo się przejmuje. To, jak bardzo, dostrzec można zwłaszcza w konstrukcji jej opowiadań – narracja zwykle rozpoczyna się od pozornie błahego pretekstu, by potem kluczyć myślami i nie wyciągnąć ostatecznych wniosków. Autorka tym samym precyzyjnie oddaje strumień myśli – najpierw migawka, potem asocjacja, a wreszcie bezradność i stanięcie w obliczu braku odpowiedzi.
Migawki to zwykle resztki wspomnień, które dają bohaterom…