Subskrybuj
Ilustracja: Aleksandra Stanglewicz / fot. Łukasz Giza / Agencja Wyborcza.pl
Pisarz, muzyk, fotograf i rysownik ziemniaków. Za prozy Psy pociągowe (2011) i Pod słońce było (2014) był nominowany do nagród Gdynia oraz Silesius. Grał w zespołach AGD, Pustki i Indigo Tree. Książka pt. Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek zawędrowała...

Tam, gdzie raki chodzą do przodu

Co się dzieje z ciałem, które jest niedotykane? Czy przestaje być przydatne? Chyba nie. Czasami przecież rozmawiamy o wyrostku robaczkowym, kości ogonowej czy zębach mądrości, a spokojnie moglibyśmy bez nich żyć.

Czy ten dotyk jest dla mnie czy dla ciebie? Nie ma w nim nic wspólnego. Dotyk zawsze był za coś, z jakiegoś powodu, na czyjeś żądanie lub żeby rozładować energię. Pomiędzy dotykiem a dotykiem było ciało. Na początku papierowe. Bardzo często matowe, rzadziej kredowe. Kiedy przyglądałem mu się z bliska, miało bardzo dużo rastrowych kropek. Takiej skóry dotykałem…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Mądrość ciała