Subskrybuj
Wojciech Chamier-Gliszczyński fot. Julia Knap
Wojciech Chamier-Gliszczyński fot. Julia Knap
Pisarz i prawnik, z zawodu radca prawny. Publikował opowiadania w magazynie literackim „biBLioteka” wydawanym przez Biuro Literackie i miesięczniku „Pismo. Magazyn Opinii”. Autor powieści Portrecista psów (2020) oraz Dawki fantomowe (2022). Mieszka w Słupsku

Kwestionariusz Stacji Literatura. Wojciech Chamier-Gliszczyński

„Myślę, że dla większości autorów, których zawód nie jest związany z literaturą, pisanie wiąże się z ciągłą walką o czas na pisanie”.

Stacja: Literatura to miejsce na opowiadania i eseje literackie. Zatrzymujemy się tu dla tych tekstów. Ciekawią nas jednak także ich twórcy, sposób, w jaki pracują, i jak myślą o literaturze, dlatego zadajemy im kilka pytań.

Czego szukasz w literaturze?

Literatura zaspokaja specyficzne potrzeby umysłu i trudno wyjaśnić, z czego wynika powab jednostkowego, nieuchwytnego doświadczenia podróży przez cudzą narrację. Najczęściej do lektury skłania mnie czysta ciekawość, innym razem chodzi o  wywołanie stanów lub odczuć podobnych do tych, których doznaje się, patrząc na zimowy pejzaż Bruegla. To wszystko odbiega od potocznego rozumienia słowa „rozrywka”, ale w gruncie rzeczy jest nią w przeważających wypadkach – można powiedzieć, że tego właśnie szukam.

W jaki sposób pracujesz?

Myślę, że dla większości autorów, których zawód nie jest związany z literaturą, pisanie wiąże się z ciągłą walką o czas na pisanie. Piszę rano przed pracą, niekiedy wieczorem. Często korzystam z edytora tekstów na telefonie albo programu do sporządzania notatek – sprawdza się, kiedy trzeba dłużej poczekać na sądowym korytarzu. Oczywiście nie zawsze to wychodzi, nie zawsze życie pozwala na rutynowe codzienne pisanie; dużo jest przy tym chodzenia po gabinecie, przepisywania, czekania na dobry pomysł lub właściwe rozwiązanie, które przychodzi dopiero na drugi dzień, kiedy przekręcam klucz w drzwiach albo podlewam bukszpany.

Co najchętniej czytasz?

Posiadam jedną przypadłość czytelniczą: czasami wpadam w ciąg czytania kilkunastu książek jednego autora z rzędu. Inne nawyki trudno mi scharakteryzować, ponieważ moje wybory lekturowe są bardzo przypadkowe. Aktualnie na przykład się cieszę z publikacji Niewyczerpanego żartu Davida F. Wallace’a w polskim przekładzie.

Jaką funkcję może współcześnie spełniać / spełnia literatura?

Nie jestem w stanie wyróżnić szczególnej funkcji, którą mogłaby spełniać literatura; nie jest ona po prostu tak wyjątkowa w porównaniu z innymi dziedzinami sztuki. Uważam jednak, że z jednego względu literatura jest ważna, mianowicie stanowi szczególnego rodzaju wehikuł / medium, dzięki któremu myśl wybrzmiewa najpełniej, ponieważ literatura operuje w sferze języka, ten zaś jest podstawowym narzędziem myślenia

Artykuł pojawił się w numerze: Odczarowanie Jezusa