Służące mają do niego całkowity dostęp, lecz jest to dostęp pozorny i nieznaczny. Autor, pisząc apokalipsę ludzi pracy małymi literami, wskazuje niejako na drogę krzyżową, jaką podążają kobiety i mężczyźni (nierzadko imigranci) skazani na ciężkie i źle opłacane zajęcia.
Główna bohaterka maria da graça jest pokojówką, gospodynią i „ciałem do gwałcenia” dla starszego i samotnego pana ferreiry, gdyż nie o romans ani uczucie tu idzie – ot, taka praca, w dodatku niskopłatna. Wraz z przyjaciółką quitérią zatrudnia się w firmach pogrzebowych w roli płaczek, „aby zapewnić godziwy kondukt zmarłym, którzy nie mieli już żadnych bliskich wśród żyjących”. To zajęcie bardziej opłacalne niż szorowanie podłóg, prasowanie ubrań i gotowanie. Aby przetrwać, trzeba chwytać się wszystkiego, nawet snów o raju,…