Książka została zadedykowana s. Jeannine Gramick, od 50 lat zaangażowanej w duszpasterstwo osób LGBT+. Rozmowa z nią zamyka też publikację. Bohaterka zarysowuje sytuację z „wymarzonej przyszłości”: „Kogo obchodzi, czy dana osoba jest homo- czy heteroseksualna? Najważniejsze, że jest kochającą istotą ludzką i że chce tego, co najlepsze dla innych”. Najbardziej dały mi do myślenia właśnie głosy najstarszej i najmłodszej z rozmówczyń. Druga z nich, Ula Grymuła, uświadamia, jak mocno rozeszły się drogi młodych i Kościoła. Jeszcze pokolenie wcześniej powszechne było dorastanie w jego otoczeniu i tabuizacja tematów tożsamości i odmienności seksualnej. Dziś odwrotnie: Kościół jest dla młodych obojętny, hierarchowie postrzegani są jako odklejeni od rzeczywistości, za to każdy zna wyoutowane osoby nieheteronormatywne, zwyczajne koleżanki i kolegów, żadną „zarazę”….
Redaktor miesięcznika „Znak”, dr nauk społecznych, tłumacz i popularyzator współczesnej włoskiej filozofii politycznej.