Wisławę Szymborską zawsze fascynowała jednostkowość istnienia. Jego jednokrotność, przypadkowość, czasowość, niewymienialność. „Mam ciało pojedyncze, nieprzemienne w nic, / jestem jednorazowa aż do szpiku kości” – pisała w wierszu Próba; a w innym: „Przepraszam wszystkich, że nie mogę być każdym i każdą”. Konstatacja zaś: „Jestem kim jestem. Niepojęty przypadek. Jak każdy przypadek”, z wiersza W zatrzęsieniupociągnęła za sobą otwarcie się innej jeszcze perspektywy – tej, którą daje tryb przypuszczający nierzeczywisty, pozwalający przymierzyć wiele znanych naturze form istnienia, jakie czekały gotowe, by móc przypaść także i jej w udziale: życia pająka, mewy, myszy polnej, źdźbła trawy, ryby w ławicy,…
Prof., literaturoznawczyni, teoretyczka i historyczka literatury. Zaprzyjaźniona z Wisławą Szymborską. Towarzyszyła poetce zarówno, gdy dowiedziała się o przyznaniu jej Nobla, jak i podczas wręczania nagrody